Poezja Jazzowa

“Kiedy słucham Dolphy’ego czy Dextera, ich muzyka działa jak refren pod powierzchnią mojego życia, refren, który utrzymuje wszystko w całości i wszystko tłumaczy. Jeśli mam kryzys twórczy, pare dni Coltrane’a lub Milesa rozwiązuje problem”.
Yusef Komunyakaa, poeta

POEZJA JAZZOWA

Andrzej Żurek
Jazz bardzo prędko pojawił się w poezji, na przykład w wierszach znanych białych poetów Vachela Lindsaya (którego przerażał ten nowy wowczas rodzaj muzyki) i Carla Sandburga (przepadającego za jazzem). Ale była to “jazz related poetry” – poezja odnosząca się do jazzu, a nie prawdziwa poezja jazzowa. Za taką uważa się poezję imitująca jazzowy rytm i/lub wywołującą wrażenie jazzowej improwizacji – nawet jeśli nie ma w niej wzmianki o jazzie. “Dla mnie wiersz – powiedział Yusef Komunyakaa – nie musi swoim tematem otwarcie nawiązywac do jazzu, aby mieć z nim związek. Ale musi przenikać go improwizacyjny duch tej muzyki” (z przeciekawej rozmowy trzech współczesnych czarnych amerykańskich poetów i krytyków zat. “Jazz i poezja”, którą zamieściła Literatura na Świecie, nr 4-5-6/2002 w przekładzie Katarzyny Jakubiak; z tejże rozmowy zaczerpnąłem też fragment umieszczony nad tytułem).


Gatunek pieknie sie rozwinal, niemal jak inspirujaca go sila, jazz i Hughesowe wiersze z tomiku “The Weary Blues” porwaly Sterlinga Browna, pozniej cale rzesze poetow, czarnych i bialych. Jazzowe wiersze zebrano w wielu antologiach, powstaly liczne opracowania na temat jazzu w poezji czy jazzu w literaturze.

Jazz porwal i prozaikow, zabarwil ich dziela: rozkochany w jazzie Jack Kerouac, napedzajac sie benzedryna, w kilka tygodni “wystukal” kultowa powiesc “W drodze”, jakby w trakcie jakiegos szalonego jam-session. O “Jazzie” Toni Morrison, pierwszej czarnej Noblistki, ktorys z krytykow powiedzial, ze “ksiazka jest tak odwazna i siega takich szczytow, jak solowka Charliego Parkera”.

Poczawszy od lat 1960-tych poezje jazzowa zaczeto “grac” na scenach; beatnicy, m. innymi wspomniany wyzej Jack Kerouac i Allen Ginsberg, czesto czytali swoje jazzowe, i nie tylko jazzowe, utwory, chetnie przy akompaniamencie jazzu, przed publicznoscia zachowujaca sie jak na jamie; od tamtych czasow czescia amerykanskiej tradycji kulturalnej staly sie wspolne koncerty jazzu i poezji.

Z poetow europejskich, ktorym jazz byl drogi, wspomne wielkiego Philipa Larkina, autora ksiazki “All What Jazz” (zbior cenionych recenzji i esejow jazzowych). Ale czy o ktoryms z jego wierszy mozna powiedziec, ze jest przenikniety jazzem – tego nie jestem pewny.

Ile w polskiej poezji jest prawdziwie jazzowych wierszy? Czy mozna by pomyslec o antologii polskiej poezji jazzowej? Zapewne tak; jazzowe wiersze powstaja wszedzie, czesto bezwiednie, bo przeciez przyszlismy na swiat…

krzyk jazz-bandu


Mowisz ze jazz-band jest dziki
Ze placze jak wicher w kominie
I ze cie przeraza
To minie
Nuty zycia czyz nie sa dzikie
Zycie jest zametem i krzykiem
Przeciez przyszlismy na swiat wsrod takiej
Muzyki

Maria Pawlikowska – Jasnorzewska

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.